Start Poezja Bogdan Nowicki Agnostyk

Agnostyk

Niesie go jeszcze
Ździebełko nihilizmu,
Formowanie się skorupy ziemskiej,
Pycha będąca brakiem sytości,
Angelologia problemów religijnych,
Które wiesza co wieczór nad łóżkiem
W kierunku ściany.

Niedługo minie dziesięć lat od jego
Śmierci, halucynogennych właściwości
Trującego grzyba, ze lśniącym kapeluszem
Rozpiętego w ogrodach sióstr Brontë.

Nieskończoność może się powiększać,
Obrzękłostopego w przestrzeni czeka tylko fatum,
Pobyt w miesiącach żałoby, jakby
Każdy dzień był wdowcem, wsiadającym
Do malutkiej łódki zapomnienia.

A przecież jest najmniej martwym:
Przypatrzcie się jego skroniom nad
Pustą już filiżanką i zamkniętą książką,
Jak wznoszą się do lotu nad ginącym
Światem, miejscem mówiącym ja
Do wiatru nad piaskami.