Start Poezja Jolanta Ciecharowska zegary przesytu

zegary przesytu

Snajperowi

najdziwniejszy z dziwnych najspokojniejszy z niespokojnych
rozkręca zegary przesytu seksem alkoholem poezją miłosną
zgrzebne spojrzenie aż trzeszczy od zasiedzenia w obrębie pola
jaźni starego konia skoszonej łąki kołujących sokołów w poświacie

gryczanego światła. wspomnienia trudne do opisania jak
mleczne biodra wymykającej się z wypożyczonego pokoju
kobiety kokietującej intelektem pawia. jakby nie było już
niczego do sprawdzenia dotknięcia powąchania porzucenia