Start Poezja Michał Banaszak Skąd ta niechęć do burzy

Skąd ta niechęć do burzy

Skąd ta niechęć do burzy – skąd tak niepokoi
to połączenie: wzmożony wiatr, ciemność i seria
wyładowań atmosferycznych; brak kontroli

nad pogodą, który tym razem nie pozwoli
zasnąć, każąc myśleć: czy odłączy ci tylko media,
czy zabierze coś więcej – dlatego to niepokoi,

bo ta bezsilność tak naprawdę najbardziej złości,
i ten strach, o wiele gorszy od samego nieszczęścia.
Skąd brak strachu przed jutrem – przecież nad nim kontroli

też nie masz żadnej; dlaczego raczej się nie boisz
wyjść rano z domu, przejść na zielonym, choć jezdnia
jest pełna samochodów; czy nie niepokoi

cię najbliższa ci osoba, w swojej odrębności
od ciebie; to, że stracisz rzeczy i ludzi, że nie trwa
wiecznie nawet jedna twoja myśl; poczucie kontroli

trwać może krótko, ale zawsze pojawia się grzmot
i, po raz kolejny, nie daje spać i nastręcza
pytanie, które już zawsze drąży i niepokoi:
jak skończą się burze, pozbawiające kontroli.