Start Poezja Aleksandra Kurzawa Leży Bóg na kozetce

Leży Bóg na kozetce

Zżyma się i płacze, opowiada mi,
ja słucham, a w duchu zastanawiam się:
czy to Bóg sam siebie mianował Bogiem?
Czy on sam siebie postanowił wziąć odpowiedzialność
za Twój i mój los?
W co wierzy Bóg?
Czy lubi, gdy go ludzie wielbią?
Czy niczego nie żałuje?
Czy był młody i teraz powiada,
że za dawnych czasów było inaczej?
Czy ma chwile zwątpienia?
Pytam na głos: „Czy dobrze jest być Bogiem?”
Bóg tylko pociąga nosem
i dmie w chusteczkę.
Przyszedł się tylko pożalić,
a teraz odchodzi do naszych spraw.
Bo czy Bóg ma swoje sprawy?
Chyba tylko na kozetce.

13.12.2015
Wilkanowo