Start Poezja Rene Hooyberghs Placyk (2)

Placyk (2)

Placyk jeszcze sztywny z zimna, ale spójrz:
kreska rzeki Schelde już nie jest szara,
czterech mężczyzn bez czapek, rower
z „diamentowymi” szprychami.

czy to już to co długo wyczekiwane?
jeszcze nie, to luty.
w receptorze oka krajobrazy
z Etel Adnan, wiosna w Libanie:

to jest dopiero wiosna. w piachu wokół
anonimowego drzewa zwinął się pies,
to jego ulubione miejsce. młody
biedak, dopiero co przegnany, poniewiera się

na chodniku, szemrze francuską
mową żebraków, szary jak worek na śmieci
zjednoczył się z ponurym kamieniem
w którym jeszcze drzemie nocny przymrozek.