Start Poezja Agnieszka Gadzińska-Grądkiewicz Tak daleko

Tak daleko

Nie szukam miejsca na odpoczynek: przy szosie,
w oście, palę papierosa.
Czerwieni się plebania obok; jaszczurka pnie się po cegle,
jedna z łapek bluszczu. Za siatką pieje niewidoczny kogut,
gdaczą czarno nakrapiane kury, a głos obcego mężczyzny
zza pleców powie: tu mieszkał znajomy, człowiek bez nogi.
Siedzisz w jego pokoju.

Podnoszę głowę, żeby znaleźć sufit, chmurę gładkoszarą
w groszki z jaskrawości; światło przesieje się
przez stare płótno.
Chciałam cię dotknąć, zanim mnie zasypie.