Start Poezja Klaudia Małagocka Cytryniarka

Cytryniarka

lubiła oglądać swoje dłonie w skośnym lusterku
nad skrzynką cytryn w osiedlowym warzywniaku
(bo wybierała je starannie)

interesowały ją tylko cytryny
i sól
w proporcji jedna sztuka do jednego kilograma

dla zabawy z namaszczeniem przesuwała po nich palcami
(kiedy miała długie paznokcie sprawiało jej to jeszcze większą frajdę)
rytualnie podawała je ekspedientce gestem pełnym godności
uśmiechając się uroczo do niej i do jej głupkowatych adoratorów
tak żeby się podroczyć
wychodząc rzucała miłe do widzenia

jaka miła dziewczyna – myśleli

do czasu aż poczęstowała ich lemoniadą