Start Poezja Adam Bolesław Wierzbicki Bar przydworcowy

Bar przydworcowy

W Mysłowicach przy dworcu,
w którym ulokował się sklep
ze starzyzną, jest taki bar,
gdzie spokojnie zjeść można

ruskie pierogi, gulasz węgierski,
śląski żurek (to uczta dla kubków
smakowych, po serwowanych
na dworcu w Katowicach fast foodach

z globalnych sieciówek, smakujących
identycznie w każdym zakątku
świata). Właścicielka dźwiga skrzynki
z piwem, bo od kiedy na Śląsku zaczęli

zamykać kopalnie i huty, chopy się
strasznie rozleniwiły i nic tylko
piwo żłopią. Młodzieniec o twarzy
umorusanej dźwiga worek z węglem,

grzecznie prosi o cigareta, bo roboty
teraz nie ma, a kurzyć się chce.
W Mysłowicach przy dworcu jest
taki bar, gdzie można wypić kawę

z minionej epoki w przezroczystej
szklance i Żubra w przyzwoitej cenie.

 

Bolesław Adam Wierzbicki