Start Poezja Adam Bolesław Wierzbicki Autoportret

Autoportret

(antyk)

  Ubranie uszyte z czarnych żagli
  których zamroczony winem Tezeusz
  zdjąć zapomniał
  przyczyniwszy się do śmierci swego ojca
  okrywa me liche ciało
  co w całości piętą jest achillesową

  W ręku nie dzierżę gromu
  symbolu władzy
  ani też wagi
  z której dumna była Temida
  lecz kłębek nici Ariadny
  będący zapalonym lontem którego
  nikt ani nic
  ugasić nie zdoła
  nim wieńczący go dynamit
  nie wysadzi puszki Pandory

  To kara za to że
  zbratałem się z Prometeuszem
  wykradając bogom ogień

  Ciągnę za sobą przykuty
  do mej lewej nogi
  kamień którego Syzyf się wyrzekł
  gdy doszedł do słusznego wniosku
  że praca jego jest bezsensowna

  Gubię po drodze strzępy piór
  ze skrzydeł które dostałem
  w spadku po Ikarze
  jak Odys błąkam się po świecie
  głuchy na głosy
  pięknych lecz pragnących mnie zniewolić
  syren
  jednak czy dane mi będzie kiedyś
  trafić do swojej
  Itaki

  1999

Adam Bolesław Wierzbicki