Start Poezja Małgorzata Stachowiak-Schreyner Dziewiąte

Dziewiąte

  Wilgoć połyskuje. Wiośnie lolitce rosną zielone piersi.
  W oceanie trawy nurkuje wilga o oczach hinduski.
  Na paterce mlecza kołysze się złoto-brązowa pszczoła,
  jak kosztowna pralina z mlecznej czekolady.
  Zapach konwalii rozpina w górze kokardki cytrynków.
  Przy ziemi goryczki uwiązują wydęty światłem żagiel nieba.
  Przez chropawy pień klonu ciemna strzałka kowalika,
  wskazuje nadzwyczajną zwyczajność stokrotki.
  Błogosławieni cisi, którzy z gołą głową idą przez park
  i patrzą.
  Błogosławieni majowym deszczem.

Małgorzata Stachowiak-Schreyner