Start Poezja Małgorzata Stachowiak-Schreyner Ballada o domu

Ballada o domu

  Na tym podwórku
  czas się zatrzymał na piórach gołębi
  Stare kobiety oprawione w okna
  grzeją jaszczurki przemarzniętych dłoni
  w purpurowych zachodach późnego geranium

  Przechodni wózek zblakły od pobożnych życzeń
  kołysze kolejnego lokatora w przyszłość
  Długonogie dziewczyny łuszczą się z kokardek
  w bardzo krótkie spódniczki i kwitną
  przez chwilę też bardzo krótką
  bo mało tu światła
  A dom spogląda ciężko odbijając cienie
  zmęczonych pokojówek i kasjerek z Netto

  Na tym podwórku nocą
  w klatkach ciemnych łóżek kołysze się zmęczenie
  ufne w śmierć i piekło
  przed którym ma chronić fikus w przedpokoju
  i ta święta Madonna (z dzieckiem Częstochowska)
  Pająk w kącie minuty supła w szpulki cienia
  a przydymiony przedświt niechętnie otwiera
  historię wydłubaną w bezsennej godzinie
  spod wskazówek zegara na przekór nikomu

Małgorzata Stachowiak-Schreyner