Start Poezja Witold Stankiewicz Bezpowrotność...

Bezpowrotność...

  Aromacie jaśminu – pieścisz nozdrza, napływasz,
  nie żądając zapłaty za to doznanie żadnej –
  czemu trwasz tu tak krótko, aby w nicość rozpływać,
  zaznaczając nietrwale
  ślady w zmysłach,
  tak
  ładnie?
  Brzasku – to ty przeganiasz nocne lęki i szarość,
  czyniąc to cicho, pokornie, zawsze tak starannie.
  Hołdy ci składam co dnia, bo osładzasz mi starość,
  która nieodwołalnie
  czas
  nasyła
  na mnie.
  Macie oboje szczęście, bo możecie powracać,
  by ponaprawiać błędy, odkupić swoje winy.
  Sens głęboki z pewnością ma ta wasza praca.
  Ja! – jak miałem być nieomylny,
  będąc tu
  raz
  jedyny?!

Witold Stankiewicz