Start Poezja Irena Zielińska A ludzie...

A ludzie...

  Natchnione dysputy o życiu i o śmierci
  prowadzą
  nawet nieśmiertelni
  Rozprawiają z rękoma rozchwianymi
  ponad Niebem
  ponad Słońcem
  Mówią o miłości
  o nienawiści
  i o człowieku zagubionym
  na rozdartej ziemi

  I ja też...
  idąc garbatą drogą – krzyczę
  w milczeniu
  I wtedy kamienieje Słońce
  i ropieją – spadające gwiazdy

  A ludzie
  patrzą na mnie
  z leciutkim zdziwieniem...

Irena Zielińska