Słońsk - dawna siedziba jaonnitów

Obecnie Słońsk (il. 1) kojarzy się głównie z powołanym kilka lat temu Parkiem Narodowym „Ujście Warty”, na terenie którego występują liczne gatunki fauny i flory. Niewiele osób jednak pamięta, że ta niewielka miejscowość położona na wschód od Kostrzyna, odegrała w dziejach Nowej Marchii istotną rolę. Od XV stulecia aż do 1945 roku dzieje Słońska w sposób nierozerwalny związane były z joannitami. W Słońsku mieściła się główna siedziba brandenburskiej prowincji (tzw. baliwatu) zakonu joannitów.
Do dziś w Słońsku zachowały się materialne ślady joannickiej obecności, świadczące o dawnej randze tej miejscowości. Nie sposób nie wspomnieć o jednej z ważniejszych świątyni Nowej Marchii – słońskim kościele parafialnym, którego wnętrze po dziś dzień kryje świetne przykłady nowożytnej rzeźby sakralnej (il. 2, 3). Na osobną uwagę zasługuje również joannicki zamek (il. 4), który – zniszczony w czasie pożaru w 1975 r. – jest obecnie w stanie ruiny.
 
Nowomarchijscy joannici w XV i XVI wieku
  
Zakon joannitów poprzez liczne nadania stał się jednym z najpotężniejszych właścicieli rozległych dóbr ziemskich w Nowej Marchii. Nie bez znaczenia dla dziejów i znaczenia joannitów okazał się fakt przejęcia dóbr templariuszy po kasacji tego zakonu w 1321 roku. Tym samym w XIV wieku zakon joannitów uzyskał rozległe obszary ziem na pograniczu brandenbursko-pomorskim, ugruntowując swą pozycję polityczno-gospodarczą na tym obszarze. Pierwotnie baliwat brandenburski zakonu joannitów nie miał wyznaczonej swej głównej siedziby, mistrzowie przebywali najczęściej w Łagowie lub w Chwarszczanach.
W XV stuleciu joannici odkupili od margrabiów brandenburskich zamek w Słońsku, przeznaczając go na rezydencję mistrza baliwatu. Odtąd Słońsk stał się centrum administracyjno-politycznym brandenburskiej prowincji tego zakonu, co wiązało się z wieloma fundacjami artystycznymi. Nie bez znaczenia dla losów nowomarchijskich joannitów było uzyskanie dużej autonomii w stosunku do innych prowincji tego zakonu.
Początkowo funkcję kościoła parafialnego pełniła w Słońsku kaplica zamkowa, a w ostatniej ćwierci XV w. zakonnicy ufundowali farę i uposażenie dla duchownych [1]. Pod patronatem joannitów znajdowało się również kilka parafii miejskich (m.in. Chojna, Choszczno, Sulęcin) oraz liczne parafie wiejskie.
Po oficjalnym wprowadzeniu reformacji w Nowej Marchii (1538) większość joannickich komturów opowiedziała się za przyjęciem nauk Lutra. Warto dodać, iż była to ogólnie panująca wówczas tendencja wśród duchowieństwa katolickiego, ponieważ zanim władca Nowej Marchii przyjął komunię pod dwiema postaciami, oficjalnie deklarując poparcie dla reformatorskich idei, większość nowomarchijskich klasztorów została już opuszczona przez zakonników.
Chociaż nieznane są dokładne okoliczności oficjalnego przyjęcia przez nowomarchijskich joannitów nauk Lutra, wiadomo jednak, że już w 1538 r. wprowadzono w kościele parafialnym w Słońsku nabożeństwo ewangelickie z komunią pod dwiema postaciami. Z przekazów wiadomo również, że rok później do fary miejskiej w należącym do joannitów Sulęcinie powołano proboszcza ewangelickiego [2]. W następnych latach joanniccy komturzy wstąpili w związki małżeńskie [3].
Z pewnością jedną z przyczyn przejścia joannitów na luteranizm były kwestie ekonomiczno-gospodarcze. Przyjęcie reformacji i przekształcenie swych struktur zakonnych w bractwo świeckie łączyło się z zachowaniem majątku przez nowomarchiskich joannitów – w tym przede wszystkim ich rozległych dóbr ziemskich. Przyjmując naukę Lutra, nie podzielili losu innych zakonów z terenu Nowej Marchii, unikając utraty dóbr i sekularyzacji. Warto wspomnieć, że bogato uposażone w dobra ziemskie klasztory cystersów i cysterek w Nowej Marchii (Bierzwnik, Mironice, Cedynia, Recz) przekształcono w wyniku sekularyzacji w domeny książęce, stanowiące ważne źródła dochodów dla władcy. Natomiast dobra słabo uposażonych klasztorów miejskich w Nowej Marchii zostały przekazane radom poszczególnych miast. Skutkiem takiej polityki sekularyzacyjnej wiele świątyń klasztornych zostało bezpowrotnie zniszczonych, a wiele budynków klasztornych zaczęto traktować jako źródło pozyskania materiału budowlanego lub przeznaczano na cele gospodarcze czy też budowle użyteczności publicznej (np. szpitale) [4].
Co warto szczególnie podkreślić, zakon joannitów w Nowej Marchii przekształcił się w protestancki zakon rycerski, pod patronatem panującego władcy, zachowując jednak swą hierarchię i strukturę organizacyjną [5]. W swych parafiach wiejskich joannici naukę Lutra wprowadzali stopniowo – przykładowo dopiero od 1539 roku, czyli rok po oficjalnym wprowadzeniu reformacji w Nowej Marchii zatroszczono się, aby we wsiach wokół Łagowa zaczęto głosić reformatorskie treści [6].
W 1540 roku doszło do ważnego porozumienia pomiędzy joannitami a ówczesnym władcą Nowej Marchii – margrabią Janem z Kostrzyna. Joannici zrezygnowali z komandorii w Chwarszczanach, w zamian otrzymując dość odległe dobra zamkowe w Świdwinie. Komandoria chwarszczańska została przekształcona w domenę książęcą. Było to posunięcie szczególnie korzystne dla margrabiego, gdyż dobra świdwińskie były odległe od Kostrzyna, który wybrano na centrum administracyjno-polityczne podległego mu terytorium. Ówczesnego komtura Chwarszczan, Melchiora von Barfuss, mianowano wysokim urzędnikiem – landwójtem ziemi świdwińskiej i drawskiej [7]. Barfuss otrzymał ponadto dobra sekularyzowanego klasztoru kartuzów w Świdwinie [8].
Jan z Kostrzyna dążył do podporządkowania sobie w jak najwyższym stopniu joannitów, co często spotykało się z ich wyraźnym sprzeciwem. Niekiedy jego autorytarna polityka przynosiła mu jednak sukcesy, np. w 1544 roku joannici uczynili margrabiego protektorem swych dóbr. Równocześnie otrzymał on prawo do prezentacji i nominacji wielkiego mistrza, które po jego śmierci stało się przywilejem kolejnych elektorów brandenburskich. Jednak pomimo usilnych zabiegów władcy joannici zachowali swą autonomię i aż do 1810 r. ich nowomarchijskie komandorie zachowały swą odrębność zarówno pod względem administracyjnym, jak i gospodarczym [9].
 
Kościół parafialny
  
Naprzeciwko słońskiego zamku joannitów usytuowana jest dawna świątynia tego zakonu. Obecnie jest to kościół parafialny pw. Matki Boskiej Częstochowskiej (il. 5, 6). Jest to świątynia murowana, wzniesiona z cegły, reprezentuje typ późnogotyckiej trzynawowej hali z wieżą na planie kwadratu dostawioną od zachodu. Strzelista neogotycka wieża stanowi wyraźną dominantę w panoramie Słońska. Choć projekt wieży – powstały zresztą w znakomitym warsztacie słynnego Schinkla – pochodzi z XIX wieku, to początki świątyni sięgają wieków średnich. Pierwotnie na miejscu obecnego kościoła wznosiła się niewielka kaplica, zapewne zamkowa. Budowa obecnej świątyni zakończyła się w 1522 roku – taka data pojawia się na zwornikach sklepienia kościoła. Wnętrze świątyni gruntownie przekształcono w drugiej połowie XVII w.
Wnętrze artykułowane masywnymi ośmiobocznymi filarami nosi wyraźne ślady działalności joannitów. Choć wyposażenie kościoła ucierpiało podczas II wojny światowej, przetrwał jednak znakomity ołtarz główny oraz osiemnastowieczna ambona. Na przedwojennych zdjęciach dostrzec można, iż wnętrze świątyni obiegały empory ozdobione tablicami herbowymi joannickich rycerzy. Tablice herbowe umieszczone były również na filarach świątyni. Ponadto do wystroju wnętrza zaliczyć można było rzeźbione popiersia ukazujące joannickich mistrzów [10].
Przestępując próg kościoła, nie można nie dostrzec wspaniale dekorowanego późnogotyckiego sklepienia gwiaździstego o ciekawym rysunku przęseł. Dekoracja malarska sklepienia została poddana renowacji na początku XX stulecia.
Szczególnie cennym obiektem o wyjątkowej jakości artystycznej jest wspomniany już ołtarz, pierwotnie przeznaczony dla jednej z berlińskich świątyń. Jest to monumentalne dzieło rzeźbiarskie o rozbudowanej kompozycji oraz złożonym programie ideowym. Warto w tym miejscu prześledzić wcześniejsze losy tego ołtarza. Z listu elektorskiego ministra hrabiego Adama von Schwarzenberga do rady zakonu joannitów dowiedzieć się można o okolicznościach przeniesienia tego retabulum z Berlina do Słońska w 1626 roku. Oto jego fragment: „[…] Pragnę Was zawiadomić, że w kaplicy zamkowej znajduje się niewykorzystany, pięknie rzeźbiony ołtarz z marmuru i drewna. Jeśli nie będzie tam potrzebny, każę go wysłać na dwóch wozach do Kostrzyna, a stamtąd wodą można przewieźć go dalej. Chciałbym, aby umieszczono go w miejscu dogodnym do tego celu [...]. Myślę, że kościół w Słońsku byłby najbardziej odpowiedni ze względu na jego obszerność. Wraz z ołtarzem mogę przesłać budowniczego i kamieniarzy, którzy zajmą się jego ustawieniem” [11]. Z zacytowanego powyżej fragmentu można wywnioskować, że już w Berlinie ołtarz ten składał się z części kamiennych i drewnianych, stanowiąc kompilację kilku realizacji rzeźbiarskich.
Według ustaleń badaczy, części kamienne tego ołtarza wykonane zostały ok. poł. XVI w. w warsztacie południowoniderlandzkim. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ liczne dzieła plastyki alabastrowej powstałe w południowoniderlandzkich warsztatach trafiały drogą artystycznego importu do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Szczególnie liczne były importy alabastrowych ołtarzyków domowych i płaskorzeźbionych płyt  wkomponowanych następnie np. w epitafia. Warto podkreślić, że kamienne części ołtarza w Słońsku są jedynymi przykładami importów południowoniderlandzkiej rzeźby alabastrowej na terenie Nowej Marchii. Inne przykłady tego typu rzeźb odnaleźć można w Berlinie czy też na Dolnym Śląsku.
Wtórne obramienie drewniane ołtarza w Słońsku pochodzi z bliżej nieznanego warsztatu snycerskiego działającego na terenie Brandenburgii na przełomie XVI i XVII wieku [12].
W przypadku słońskiego ołtarza należy stwierdzić, że złożona i niejednorodna struktura jest bezpośrednim odzwierciedleniem jego dziejów. Po wnikliwej obserwacji można dostrzec pewną niespójność kompozycyjną i stylistyczną pomiędzy poszczególnymi partiami tego dzieła. W słońskim retabulum pojawia się na przykład dwukrotnie scena Ukrzyżowania (!). Część środkowa oraz zwieńczenie wykonane zostało z alabastru i marmuru. Pierwotnie alabaster był miejscami złocony i srebrzony. Natomiast drewniana predella oraz obramienie ołtarza pokryte są wielobarwną polichromią. Wszystko to świadczy o tym, że ołtarz główny w kościele parafialnym w Słońsku został wtórnie skomponowany z kilku różnych nastaw ołtarzowych.
Dużo skromniej prezentuje się ambona, wykonana w 1773 r. ze śląskiego szaro-czarnego marmuru przez artystę z Poczdamu. Ambona, której sześcioboczny kosz zdobi jedynie motyw joannickiego krzyża, pozbawiona jest dekoracji figuralnych.
Od czasów reformacji różny był los pozostałych joannickich świątyń klasztornych na terenie Nowej Marchii. Przykładowo w Łagowie początki świątyni klasztornej sięgały wieków średnich. W XVI i XVII stuleciu nie ingerowano w jej pierwotną formę architektoniczną, do tego stopnia, że już w początkach XVIII stulecia wzniesiona z cegły budowla była w złym stanie technicznym. Jednak dopiero dwie dekady później zdecydowano się na jej rozbiórkę i budowę nowej świątyni [13], która następnie została gruntownie przekształcona w XIX wieku.
 
Zamek joannitów
 
Na szczególną uwagę zasługuje rezydencja joannitów w Słońsku – niestety od czasu pożaru z 1975 r. będąca ruiną (il. 7). Budowla ta stanowi jeden z najznakomitszych przykładów nowożytnej architektury rezydencjonalnej na terenie Nowej Marchii. Tak o dawnej rezydencji joannitów pisał w 1950 r. poznański historyk sztuki Gwido Chmarzyński: „Dwupiętrowa budowla [...], z lekko wysuniętymi ryzalitami u boków i delikatnie zaakcentowanym środku trzyosiowym, jest najszlachetniejszym przykładem architektury świeckiej całego terenu lubuskiego […]” [14].
Dzieje zamku joannitów w Słońsku układają się w kilka etapów. Początki sięgają wieków średnich. Gotycki zamek przebudowano w renesansie. W okresie wojny trzydziestoletniej budowla została spalona, odbudowano ją w latach 1662-1668 na zlecenie ówczesnego mistrza księcia Jana Maurycego von Nassau. Architektoniczny projekt zamku badacze przypisują niderlandzkiemu mistrzowi budowlanemu Peterowi Postowi, który działał m.in. w Hadze. Nad wykonaniem czuwali Jean de Bonjour oraz pochodzący z Niderlandów Cornelius Ryckwaert. Wiadomo także, że mistrzowie murarscy również sprowadzeni zostali z Niderlandów. Pierwotnie zewnętrzne ściany budowli nie były otynkowane, a jedynie bielone, natomiast dach był w kolorze niebieskim [15].
Po sekularyzacji baliwatu brandenburskiego w 1810 roku, co wiązało się z szeroko zakrojoną akcją sekularyzacyjną w Prusach, tradycje joannickie przetrwały w nieco zmienionej formie. W połowie XIX wieku powstało stowarzyszenie nawiązujące do struktury i organizacji świeckiego bractwa joannitów. Budowlę zamkową przekazano w zarząd tego stowarzyszenia, co poskutkowało licznymi remontami i gruntownym odnowieniem wnętrz [16].
Po II wojnie światowej rezydencja joannitów stanowiła siedzibę różnych instytucji państwowych. Niestety w 1975 roku ten znakomity przykład barokowej architektury rezydencjonalnej dotkliwie ucierpiał w wyniku pożaru [17]. Obecnie zachowały się jedynie spękane mury szczytowe joannickiego zamku, wnętrze wraz ze stropami jest całkowicie wypalone. Skromnymi śladami jego świetności jest po części zachowany oszczędny detal architektoniczny. Pod oknami części środkowej dostrzec można ciekawie zakomponowane festony (il. 8), które wraz z wysokimi otworami okiennymi stanowiły wyraźny akcent kompozycyjny podkreślający główną oś zwartej, harmonijnie rozplanowanej bryły. Po dzień dzisiejszy – pomimo zniszczeń – zaobserwować można wyraźne wpływy architektury niderlandzkiej doby baroku, co stanowi swoisty ewenement nie tylko na obszarze historycznej Nowej Marchii, ale również tej części Europy.
Innym lokalnym przykładem architektury rezydencjonalnej, który już od wieków średnich związany był z joannitami, jest zamek w Łagowie. Malowniczo wzniesiony na sztucznie usypanym zamkowym wzgórzu usytuowanym na przesmyku dwóch jezior, stanowi charakterystyczny element tamtejszego krajobrazu kulturowego. Całe założenie zamkowe wraz z zachowanym średniowiecznym rozplanowaniem osady, z budowlami bramnymi (Bramą Polską i Marchijską) oraz z fragmentami murów obronnych stanowi zespół architektoniczno-urbanistyczny o dużej wartości historycznej.
Historia znacznej części Nowej Marchii, w tym w szczególności Słońska w nierozerwalny i trwały sposób splotła się z dziejami zakonu joannitów. To właśnie joannici od wieków średnich w wyraźny sposób kształtowali krajobraz kulturowy obszaru, którym zarządzali. Fundowali nowe świątynie i ich wyposażenie, wznosili kolejne siedziby. W dobie reformacji zdołali dokonać daleko idących reform wewnętrznych, tak by zachować swój stan posiadania i wpisać się w struktury ewangelickiego państwa terytorialnego. Aby dogłębnie zrozumieć historię tego obszaru, należy najpierw zapoznać się z dziejami zakonu, który jako jedyny w Nowej Marchii uzyskał tak ważną pozycję gospodarczo- -społeczną. Trwałymi śladami świadczącymi o ważnej roli, jaką odgrywali joannici w Nowej Marchii, pozostają ich fundacje artystyczne, w tym przede wszystkim rezydencja w Słońsku.
 
Magdalena Poradzisz-Cincio

 

1 M. Starnawska, Mnisi – rycerze – szlachta. Templariusze i Joannici na pograniczu wielkopolsko-brandenbursko-pomorskim, „Kwartalnik Historyczny” 99 (1992), nr 1, s. 8-10; 16-17.
2 F. von Müller, Reformation in Neumark, Landsberg/Warthe 1917, s. 59.
3 Tamże, s. 21.
4 Szerzej: J. Harasimowicz, Sekularyzacja klasztorów w Nowej Marchii w XVI wieku, [w:] Klasztor w społeczeństwie średniowiecznym i nowożytnym. Materiały z międzynarodowej konferencji naukowej zorganizowanej w Turawie w dniach 8-11 V 1996 przez Instytut Historii Uniwersytetu Opolskiego i Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, red. M. Derwich, A. Pobóg-Lenartowicz, Opole – Wrocław 1996, s. 399-416.
5 E. Opgenoorth, Die Ballei Brandenburg des Johanniterordens im Zeitalter der Reformation und Gegenreformation, Würzburg 1963, s. 64-70.
6 Brandenburgisches Klosterbuch. Handbuch der Klöster, Stifte und Kommenden bis zur Mitte des 16. Jahrhunderts, Heinz-Dieter Heimann, Klaus Neitmann, Winfried Schich mit Martin Bauch, Ellen Franke, Christian Gahlbeck, Christian Popp, Peter Riedel (Hg.) Bd. II, (=Brandenburgische Historische Studien, Bd. 14), s. 727.
7 E. Rymar, Komandoria chwarszczańska templariuszy i joannitów (1232-1540), „Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny” nr 9 (2002), s. 33.
8 Ch. Gahlbeck, Zisterzienser und Zisterzienserinnen in der Neumark, Berlin 2002, (=Veröffentlichungen des Brandenburgischen Landeshauptarchivs, hrsg. von Klaus Neitmann, Bd. 47), s. 428, przyp. nr 37. 
9 J. Harasimowicz, Sekularyzacja klasztorów w Nowej Marchii..., s. 404-405.
10 H.E. Kubach, Die Kunstdenkmäler des Kreises Oststernbergs (=Bau und Kunstdenkmäler des Deutschen Ostens), Stuttgart 1960, s. 222-224.
11 Tłumaczenie za: A. Lipińska, Ołtarz dawnego kościoła joannitów w Słońsku, „Dzieła i Interpretacje” 4 (1996), s. 155-170; tu: 155.
12 Szerzej na temat historii, analizy formalnej i przedstawionych treści ołtarza w Słońsku: A. Lipińska, Wewnętrzne światło. Południowoniderlandzka rzeźba alabastrowa w Europie środkowo-wschodniej (=Acta Universitatis Wratislaviensis No 3001. Historia sztuki XXV), Wrocław 2007, s. 210-216.
13 Brandenburgisches Klosterbuch..., Bd. II, s. 733.
14 G. Chmarzyński, Sztuka Ziemi Lubuskiej, [w:] Ziemia Lubuska, red. M. Sczaniecki i S. Zajchowska, Poznań 1950, s. 160.
15 H. E. Kubach, Die Kunstdenkmäler des Kreises Oststernbergs..., s. 202.
16 Tamże, s. 203.
17 Zabytki północnej części województwa lubuskiego, Gorzów Wlkp. – Zielona Góra 2004, s. 210.